8 maja 2014

About me



Zuzanna Śmiech, szesnaście lat, licealista z Kielc. Nie znoszę niedziel, koloru pomarańczowego i ogórków. Coco Chanel mnie inspiruje, a Marilyn Monroe- irytuje. Zupełnie nie potrafię śpiewać, uwielbiam za to pływać i piec.

Jestem osobą o zainteresowaniach tak rozległych, jak odległych. Rysuję, piszę, czytam i zachwycam się przedwojenną kinematografią. Do wszystkiego przykładam wielką wagę i ze wszystkim wiążę nadzieje. Literatury chwytam się z całych sił, widząc w niej lustrzane odbicie rzeczywistości. Próbuję swoich sił w opowiadaniach, felietonach i reportażach, uczestniczę w warsztatach. Rysunek to moja pasja od najmłodszych lat i w połączeniu z audiobookiem (najlepiej Agathy Christie) najlepszy sposób na relaks. Moda to dla mnie manifest, przekora i zabawa. Wszystko mnie inspiruje i nawet najdrobniejsze detale zapadają w pamięć tworząc wielobarwne układanki pomysłów. Ostatnio zaczęłam projektować, a w kwietniu 2014 r wraz z przyjaciółką wystawiłyśmy naszą kolekcję w konkursie Young Fashion Day. Uczę się szyć i mam miliony pomysłów na minutę.

Bardzo krytycznie podchodzę zarówno do własnych dzieł, jak i ogólnie przyjętych trendów i modowych zasad. Największą radość sprawiają mi rzeczy niezwykłe, dalekie od wszechobecnej komercji, niszowe. Uwielbiam targi staroci i godzinami potrafię buszować po second- handach. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w modzie praktycznie wszystko już było. Chociaż nie jest łatwo zaskoczyć współczesnego człowieka, mam wrażenie, że czasem mi się to udaje. Niekończące się powroty do poprzednich epok połączone z odrobiną nowoczesnej odwagi to mój przepis na intrygująca stylizację. Lubię czerpać inspiracje z filmów, książek i pozornie nic nieznaczących przedmiotów. Uważam, że moda może być przerysowana, a jeśli strój przypomina przebranie, to zasługuje na prawdziwe uznanie! Ponad wszystko cenię wygodę i często zdarza mi się porzucać pewne ubrania na długie miesiące tylko po to, żeby nagle zacząć nosić je niemal codziennie. Trudno mi powiedzieć, jaki jest mój styl. Jednego dnia chłopczyca, drugiego cała w tiulach, bawię się garderobą i zmieniam jak kameleon, chociaż, w przeciwieństwie do niego wolę się wyróżniać, a nie zlewać z tłem!

Na tym blogu znajdziecie inspirujące zdjęcia, nietypowe połączenia i dużo więcej, niż tylko modę! Chciałabym pokazać, że sposób w jaki ludzie się ubierają to często efekt ich przyzwyczajeń, marzeń, upodobań i przypadkowych rzeczy, z którymi stykają się na co dzień.  Witam w moim maleńkim miejscu w Internecie!



Zuzanna Śmiech, sixteen years old, attending High School at Kielce. I hate Sundays, orange colour and cucumbers. Coco Chanel inspires me and Marliyn Monroe- irritates. I am completely hopeless in terms of singing, but quite keen on swimming and baking.

I am a person with interest both broad and distant. I draw, write, read and admire pre-war cinematography. I set great store by everything and place my hopes on everything. Literature is of great importance to me since I regard it as mirror image of reality. I Try my best at writing various short forms. Drawing has been my passion for time immemorial and in combination with audiobook (best ones are by Agatha Christie) the best way to relax. Fashion is for me a manifesto, spite and pure fun. Everything inspires me and even minute details leave a sign in my memory, creating colourful patchworks of ideas. Lately I  have started designing clothes and in April 2014 Together with my best friend took part in Young Fashion Day, a contest for young designers. I am learning how to operate my sewing machine and have thousands of ideas per minute. 

I have very critical approach to my own works,  popular trends and common conventions. I find unique things especially adorable. The farther form commerce, the better!  I love flea markets and second- hand shops. I am perfectly conscious that in terms of fashion almost everything has already been said. Although it is almost impossible to take XXI- century’s people aback, I sometimes feel as if I have managed to do so. Never-ending comebacks to  former decades with a pinch of modern courage is my recipe for intriguing styling. I like finding inspirations in films, books and awkward items if day-to-day use. I am of the opinion that fashion actually can be a bit theatrical. Sometimes when one looks as if going to a fancy dress party I am simply in awe. Comfort is of the highest importance for me and I sometimes abandon some clothes for long weeks only to find them adorable another day. I find it hard to describe my style. One day a tomboy, another wearing tulle skirts, I play with my clothes and change like a chameleon. One difference is I adore standing out of the crowd! 

On this blog you are bound to find inspiriting photos, unusual combinations and far more than only fashion. I intend to show that the way people look is more often than not down to their preferences and random things they come across every day. Welcome to my tiny place in the Internet!

1 komentarz:

  1. świetne stylizacje, a jeszcze świetniejsze komentarze, dziewczyno masz talent literacki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń